Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Tragedia podczas spaceru przedszkolaków w Poznaniu. 71-letni mężczyzna ugodził 5-latka nożem. Dziecko nie żyje

Chrystian Ufa
Chrystian Ufa
Mieszkańcy Poznania są poruszeni tragedią. Na miejscu zdarzenia i przed budynkiem przedszkola przez cały dzień pojawiały się kolejne znicze i kwiaty.
Mieszkańcy Poznania są poruszeni tragedią. Na miejscu zdarzenia i przed budynkiem przedszkola przez cały dzień pojawiały się kolejne znicze i kwiaty. Waldemar Wylegalski
71-letni mężczyzna dźgnął 5-letnie dziecko nożem na poznańskim Łazarzu. Chłopiec zmarł w szpitalu. Do dramatycznego zdarzenia doszło w środę podczas spaceru przedszkolaków z pobliskiej placówki. Mężczyzna został ujęty.

Do zdarzenia doszło w obrębie ulic Karwowskiego i Łukaszewicza na Łazarzu. 71-letni mężczyzna został zatrzymany na miejscu zdarzenia.

Podczas wycieczki dzieci z przedszkola nr 48 w Poznaniu mężczyzna podszedł do dzieci, miał im grozić, a następnie dźgnął nożem 5-letniego chłopca i uciekł.

Interweniowali przechodnie i policjantka po służbie

Mężczyzna został zatrzymamy przez przypadkowych przechodniów i policjantkę po służbie. Przechodzień wytrącił sprawcy nóż z ręki, a obezwładniła go przechodząca obok policjantka.

Czytaj też: Tragedia w Poznaniu. 71-letni mężczyzna zabił 5-lenie dziecko podczas wycieczki przedszkolaków. Pan Grzegorz pomógł schwytać sprawcę

Przedszkolaki szły na wycieczkę na pocztę w związku z obchodzonym Dniem Listonosza. Rodzice dzieci zostali pilnie wezwani, by odebrać dzieci z przedszkola.

– Jestem przerażona tym, co się stało – powiedziała nam babcia jednego z przedszkolaków.

Z relacji świadków wynika, że sprawca mieszka w bloku obok miejsca zdarzenia. Jego sąsiad twierdzi, że do 71-latka często przyjeżdżała straż miejska, bo z balkonu odgrażał się, że wysadzi budynek.

– Widziałam wszędzie krew. Godzinę reanimowali dziecko. Potem ta karetka jechała. Policjant powiedział, że stan jest kiepski. Mam nadzieję, że dziecko przeżyje. Co mógł zrobić mu chłopiec, co ledwo umie mówić? Boję się wychodzić z domu, a co dopiero dzieci. To było tylko dziecko – mówi Jessica Plecha, która była świadkiem zdarzenia.

– Wiemy, że Łazarz potrafi był niebezpieczny, ale nie w ten sposób. Są bezdomni, narkotyki, alkohol, ale nie spodziewałam się, że dojdzie tu do czegoś takiego. On już zaczepiał te dzieci wcześniej na rogu, nagle podszedł coś wyjął z kieszeni i okazało się, że to był nóż. Dźgnął koło serca

– relacjonuje Jessica Plecha, która obserwowała całe zdarzenie ze swojego balkonu.

Chłopiec zmarł w poznańskim szpitalu

U chłopca doszło do zatrzymania krążenia. Został zraniony w klatkę piersiową. W szpitalu trwała walka o jego życie. Dyrektor Naczelny Szpitala Klinicznego im. Karola Jonschera w Poznaniu dr n. med. Paweł Daszkiewicz powiedział PAP po godz. 12, że lekarzom nie udało się uratować życia pięciolatka. Ranny w klatkę piersiową chłopiec zmarł w trakcie operacji.

Mężczyzna został zatrzymany

Na chwilę obecną policja nie ma informacji, aby mężczyznę łączyło cokolwiek z rannym 5-latkiem lub jakimkolwiek innym dzieckiem z grupy przedszkolaków.

– Znamy tożsamość tego mężczyzny. Wcześniej nigdy nie był notowany w policyjnych rejestrach. Nie mamy żadnych informacji, żeby łączyły go jakiekolwiek związki, czy to rodzinne, czy towarzyskie z chłopcem lub jego rodziną. Nie wiemy też, z jakiego powodu dokonał tego ataku – powiedział rzecznik prasowy wielkopolskiej policji, Andrzej Borowiak.

– Będziemy przeglądać nagrania z pobliskich kamer – dodał.

W czwartek ma zostać przeprowadzona sekcja zwłok zmarłego chłopca.

Z ustaleń Gazety Wyborczej wynika, że rano mężczyzna miał stać na ulicy i mówić do siebie. Miał też wejść z nożem do jednego ze sklepów i grozić, że pozabija ludzi. Wyszedł, przeszedł na drugą stronę ulicy i tam zaatakował 5-letnie dziecko.

Zatrzymany mężczyzna jest już po badaniach

Jak informuje policja, zatrzymany Zbysław C. jest już po badaniach. Mężczyzna nie zostanie dzisiaj przesłuchany. O momencie przesłuchania zadecyduje prokurator.

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak zapowiedział otoczenie opieką psychologiczną dzieci, rodziców oraz pracowników przedszkola.

Chirurg dziecięcy ze szpitala Jonschera w rozmowie z Radiem Poznań przyznał, że dziecko miało rozległe uszkodzenia klatki piersiowej. Nóż m.in. uszkodził główne naczynia krwionośne. Szanse na przeżycie były bliskie zeru nawet, gdyby operację przeprowadzono natychmiast.

W czwartek zarzuty dla 71-latka

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak przekazał PAP, że śledczy najpierw muszą dokończyć prowadzone oględziny miejsca zbrodni, a dopiero później zatrzymany mężczyzna zostanie przesłuchany.

W ocenie prokuratora zarzuty 71-latkowi zostaną przedstawione w czwartek, po zebraniu całości materiału dowodowego.

Mężczyzna zostanie w szpitalu

Według najnowszych informacji, mężczyzna decyzją lekarzy pozostanie w szpitalu, gdzie będzie pilnowany przez policję.

Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected]

Nowy odcinek programu "Moje własne M":

od 16 lat

Obserwuj nas także na Google News

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Tragedia podczas spaceru przedszkolaków w Poznaniu. 71-letni mężczyzna ugodził 5-latka nożem. Dziecko nie żyje - Głos Wielkopolski

Wróć na aleksandrowkujawski.naszemiasto.pl Nasze Miasto